dla 4 osób
czas: 60minut + ewentualnie min. 5 godzin chłodzenia
500ml śmietanki 36%
6 żółtek
50ml wody różanej
1/3 szklanki cukru
+ 2 łyżki cukru

Creme brulee to bardzo wdzięczny deser. Przyjmie wiele pomysłów na smak. Może być klasyczny waniliowy, imbirowy, migdałowy... ja lubię różany. Podstawą smaku jest woda różana, można ja kupić w sklepach arabskich lub w Kuchniach Świata.
W rondlu zagotuj śmietankę z dodatkiem wody różanej. W międzyczasie utrzyj żółtka z cukrem. Gdy śmietanka trochę przestygnie dodaj ją do żółtek z cukrem. Zrób to powoli i cały czas mieszaj. Przelej do małych foremek, napełniając je do połowy wysokości. Piecz 45 minut w piekarniku nagrzanym do 150 stopni. Ja osobiście lubię ten deser jeść na ciepło. W taki sposób podają go w paryskim Chez Clement na bulwarze Kapucynów w pobliżu Opery, skromnym bistro idealnym na niedrogi lunch, a na deser koniecznie - creme brulee.
(Jeżeli ktoś woli wersję zimną należy deser po wyjęciu z piekarnika chwile ostudzić, a następnie wstawić do lodówki na min. 5 godzin).
Chwile po wyjęciu z piekarnika (w wersji zimnej po wyjęciu z lodówki) posypuję wierzch cukrem i przypalam palnikiem do uzyskania twardej skorupki. Można to zrobić wstawiając posypany cukrem krem do maksymalnie nagrzanego piekarnika z włączoną górną grzałką.
Niezwykły jest moment przełamania skorupki i odkrycie delikatnego kremu w środku... hhmmm... wspaniałe.
dla 4 osób
czas: 40minut
400g makaronu kolanek (macaroni) lub rurek (rigatoni)
200g sera np. ementaler
50g sera pleśniowego np.gorgonzola
1/2 litra mleka
1/4 kostki masła
1/3 szklanki mąki
gałka muszkatołowa
sól
świeżo zmielony pieprz
50g startego parmezanu
2 łyżki bułki tartej
łyżka oliwy z oliwek
garść czerwonego pieprzu
Nie jest to danie zbyt wyszukane, ale ma w sobie wspaniałą prostotę i potrafi sprawić dużo radości.W krajach anglosaskich to absolutny hit, znajdziecie je wszędzie. W mojej wersji z odrobiną czerwonego pieprzu dla polepszenia wrażeń smakowych i estetycznych. Gotuj makaron odrobinę krócej niż jest napisane na opakowaniu, aby po zapieczeniu nie był zbyt miękki. Zetrzyj ser na tarce, a pleśniowy pokrusz.Zacznij przygotowanie sosu od roztopienia masła w rondlu, dodaj mąkę i od tego momentu mieszaj przez cały czas. Po powstaniu zasmażki do daj mleko. Sos po kilku minutach zgęstnieje. Przypraw go wtedy solom i pieprzem oraz gałką muszkatołową. Dodaj sery i podgrzewaj jeszcze chwilę aż się roztopią. Do rondla dodaj ugotowany makaron, wymieszaj. Przełóż masę do naczynia żaroodpornego. Posyp bułką tarta i startym parmezanem. Zapiekaj przez 20 minut w temp. 180 stopni, aż wierzch będzie złoto brązowy. Po nałożeniu na talerze polej odrobina oliwy i posyp roztartym w dłoniach czerwonym pieprzem. To jedna z moich ulubionych przypraw, jednak od jakiegoś czasu nie mogłem jej nigdzie dostać, udało mi w końcu w Marks & Spencer. Mają tam naprawdę godny polecenia wybór przypraw.

dla 4 osób
czas 15 minut + minimum 4 godziny chłodzenia
750g serka mascarpone (3 małe opakowania)
250g chałwy np. waniliowej
1 opakowanie malin
50g pistacji
1 łyżka cukru
Przepis ten przywiozła do nas Natalia, siostra mojej żony, gwarantuje, deser jest niesamowity, od kilku dni jemy go codziennie.
Dla wielbicieli chałwy i nie tylko :).Serek zmiksuj lub utrzyj z cukrem. Pokrusz chałwę i dodaj do masy serowej. Bardzo delikatnie wymieszaj, tak aby masa nie była zbyt gładka. Dodaj maliny oraz obrane i posiekane pistacje, jeszcze raz delikatnie wymieszaj.
Przełóż do naczynia, najlepiej plastikowego i wstaw do zamrażarki.
Semifreddo znaczy "w połowie zmrożone" i aby taki efekt uzyskać należy deser chłodzić przez ok. 4 godziny, wtedy konsystencja jest moim zdaniem idealna. Oczywiście można mrozić trochę krócej lub dłużej, wszystko zależy od upodobania.
Po wyjęciu z zamrażarki przekładaj do miseczek lub na talerze, posyp kilkoma świeżymi malinami i posyp odrobiną pistacji. Wspaniałe ochłodzenie !
dla 2 osób
czas: 60 minut
200g cannelloni
250g sera ricotta
100g gotowanej szynki
50g startego parmezanu
1kg pomidorów
ząbek czosnku
3 łyżki przecieru pomidorowego
kilka liści bazylii
oliwa z oliwek
sól
pieprz
cukier

Nadzienie z szynki gotowanej, czyli po włosku prosciutto cotto, w połączeniu z ricottą jest bardzo uniwersalne. Można wykorzystać je jako farsz do pierożków, czy napełnić nim makaronowe muszle, dla mnie zawsze kojarzyć będzie z wyśmienitą pizzą calzone(pieróg) jaką jedliśmy w miejscowości Martinsicuro nad wybrzeżem Adriatyku :)
Nie trzeba szukać dobrej gotowanej szynki we włoskich delikatesach, od jakiegoś czasu widuję w sklepach szynkę która nosi nazwę "włoska" i jest dokładnie tym czego potrzebujemy. Jest niezwykle delikatna. Należy ją drobno pokroić w paseczki, a następnie połączyć z ricottą i wymieszać. Obficie doprawić solą i pieprzem. Ser, sam w sobie, jest dość mdły, za to doskonale łączy się z innymi smakami.
Przygotuj sos pomidorowy. Sparz pomidory, obierz je ze skóry i pokrój w kostkę. Na oliwie, podsmaż pokrojony czosnek i dodaj pomidory a następnie przecier pomidorowy i bazylię. Dopraw solą, pieprzem i odrobiną cukru. Gotuj kilka minut. Napełnij makaronowe rurki nadzieniem. Można to zrobić małą łyżeczką, ale nie oszukujmy się najlepiej robi się to palcami. Układaj napełnione rurki w naczyniu żaroodpornym i zalej je pomidorowym sosem. Musisz przykryć je całkowicie, jeżeli podczas pieczenia wystawać będzie fragment makaronu wysuszy się on i stwardnieje. Piecz w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez 30 minut, a następnie wyjmij, posyp parmezanem i ewentualnie liśćmi bazylii. Dopiecz jeszcze przez 10 minut zwiększając temperaturę do 220 stopni lub włączając górną grzałkę. Wyjmij z piekarnika, pozwól chwilę ostygnąć i przekładaj na talerze, polej oliwą i posyp parmezanem.

dla 2 osób
czas: 10 minut + ewentulane chłodzenie
1 dojrzały owoc mango
1 szklanka jogurtu naturalnego
sól (czarna)

W moim osiedlowym sklepie, w którym z owoców są na ogół tylko cytryny, znalazłem bardzo dojrzałe mango. Zaskoczony, pomyślałem - wspaniale - będzie mango lassie! Hinduski koktail.
Mango obierz ze skóry i wytnij pestkę, pokrój na kawałki. Włóż do blendera i zmiksuj z jogurtem. Schłódź w lodówce lub dodaj kilka kostek lodu i podawaj od razu. Posyp na wierzchu solą, znakomicie zrównoważy słodycz mango.
dla 4 osób
czas: 30 minut
400g makaronu np. penne
4 plastry suszonej szynki włoskiej lub hiszpańskiej
500g bobu
100g sera feta lub innego np. koziego
sól
pieprz
parmezan

Mamy wspaniały czas, co parę dni pojawiają się na targu nowe warzywa. Musimy z tego korzystać, szukać inspiracji w kolorach, zapachach i komponować wspaniałe proste dania. Dzisiaj trochę niedoceniany bób, pokażę klasyczną, południową kompozycję z suszona szynką i słonym serem. Bób nadaje się doskonale jako dodatek do dań, z oliwą z oliwek, cytryną i odrobiną świeżych ziół np. bazylii.
Ugotuj bób, prawie do miękkości (ok. 15 minut). Obierz go z łupinek.
Ugotuj makaron w dużej ilości osolonej wody wg czasu podanego na opakowaniu.
Porozrywaj rękoma plastry szynki na mniejsze kawałki.
Do ugotowanego ciepłego makaronu dodaj pokruszony ser, wymieszaj, następnie dodaj bób i na końcu szynkę.
Przełóż na talerze. Posyp obficie świeżo zmielonym pieprzem i wiórkami parmezanu, polej oliwą i podawaj.